Życie jest jak restauracja – sprawdź swoje przekonania

sukces„Nasze życie jest takim, jakim uczyniły je nasze myśli” - Marek Aureliusz

Kiedyś gdzieś to przeczytałam i bardzo mi się spodobało. Tylko jak to działa? Czy to, że żyję oznacza, że już jestem w tej restauracji, a jak już w niej jestem to czy mogę złożyć zamówienie jakie tylko mi się zamarzy? Złożyć pewnie mogę tylko czy doczekam się realizacji?

Po przeczytaniu tamtego artykułu postanowiłam, że złożę kilka zamówień, przecież miało być tak prosto, składam zamówienie i cierpliwie czekam… A jednak coś nie wypaliło.  Jak to jest, że zamawiam jedno, a otrzymuję coś zupełnie innego? Już boję się cokolwiek zamówić, nie wiem czy to podświadomość płata mi takie figle, czy dostaję tylko tyle za ile jestem w stanie zapłacić? Może i jedno i drugie, może jedno z drugim ma ścisły związek. Może po prostu brak mi cierpliwości i zamiast spokojnie poczekać łapie pierwszą lepszą rzecz, którą akurat niesie kelner – może nie dla mnie. Pewnie zdarza mi się też wpaść do kuchni i nakrzyczeć na kucharza, że się tak wlecze. I co wtedy? dostaję swoje danie, ale takie niedorobione, nieprzyprawione, nieestetycznie podane. Może powinnam też precyzyjniej określać czego oczekuję, a nie liczyć na to, że kelner czyta mi w myślach? Nie ma co liczyć na łut szczęścia czy przypadek. Zdarzały też się nie rzadko pięknie podane potrawy, ale przyprawione goryczą tzw. „g*wno zawinięte w papierek”. No i pytam się dlaczego?

złe przekonaniaDzisiaj wiem, że to przez moje przekonania. Dostawałam to czego chciałam, ale przyprawione moimi własnymi przekonaniami, a więc miłość, która raniła, pieniądze, ale okupione ciężką pracą. Dla podświadomości nie ma znaczenia czy coś jest dobre czy złe, po prostu jest. Klient sobie życzy więc zamówienie idzie do realizacji. Nikt nie wróci i nie zapyta czy Pani naprawdę zamawiała miłość przyprawioną cierpieniem lub pracę ponad siły. Dopóki nie rozprawimy się z ograniczającymi nas przekonaniami zawsze będziemy dostawać to samo, zawsze tak samo ciężko pracować, cierpieć w kolejnych związkach, bo to wszystko sami sobie zamawiamy, choć często nieświadomie. Jeśli chcemy odnieść sukces, być bogaci, to najpierw zastanówmy się co sądzimy o pracy, bogactwie, pieniądzach, ludziach, którzy „dorobili” się majątku, czy aby na pewno ich podziwiamy, szanujemy i wierzymy, że są uczciwi?
A miłość? – jakie wzorce wynieśliśmy z domu, czego się obawiamy,  bo to co świadomie byśmy chcieli może pozostać pobożnym życzeniem jeżeli nie będzie zgodne z naszymi przekonaniami. Bądźmy świadomi tego co dżemie w naszych umysłach i jak sami sobie często obniżamy naszą jakość życia na nasze życzenie – nieświadomie…


Renata Buczek

 

Ps.

Chcesz zadać pytanie lub wyrazić swoją sugestię? Napisz na dole w komentarzach swoją opinię…

Spodobał Ci się powyższy artykuł? Kliknij, że to lubisz lub podziel się nim ze znajomymi… ;)

Stań się częścią naszej społeczności - pomóż nam zmieniać Świat!

  • MarcinKubica

    Super artykuł.



Ta strona używa cookies. Więcej informacji

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Zamknij

Może jeszcze jeden artykuł?
nowy rok 2014
Zaplanuj swój Nowy Rok 2014 – EFEKTYWNIE!

Kiedy pisze te słowa ciarki przechodzą mi po plecach. Nie, nie jest mi zimno. Uświadomiłem sobie dokładnie to, co chciałbym ...

Close