Pięć mitów na temat pozytywnego myślenia

pozytywne myslenieKażdy z nas w chwili zwątpienia, słyszał rady w stylu: myśl pozytywnie, dasz radę, będzie lepiej. I niestety te magiczne zaklęcia nie zawsze działają, jak za machnięciem czarodziejską różdżką. Wokół tzw. pozytywnego myślenia urosła już pewna forma legendy, tajemnicy, którą skutecznie podsycają filmy w stylu „The Secret”, czy też dziesiątki poradników psychologicznych. Mają one ze sobą jeden wspólny mianownik: skutecznie wzmagają w nas poczucie, że zaraz posiądziemy tajemną wiedzę, która odmieni nasze życie, by na koniec pozostawić czytelnika z poczuciem ogromnego niedosytu.

I tak kupujemy następne książki, oglądamy kolejne filmy, by po godzinie euforii znów nie dawać sobie rady z codziennymi problemami. By odpowiedzieć na pytanie: dlaczego tak się dzieję, przyjrzyjmy się pięciu mitom, które znajdziemy w różnego typu samopomocowych publikacjach:

 

Mit I: Pozytywne myślenie jest stanem euforii, czy wręcz nirwany.

 To, że w książce ktoś napisał, że „możesz wszystko” bez żadnej znajomości Twoich problemów ani okoliczności wcale nie znaczy, ze tak jest. Przede wszystkim zwrot ten nie daje żadnego konkretnego celu. Wydaje się odległy, przez co kiedy nagle okazuje się, że w miesiąc wcale wszystkiego nie osiągniesz, początkowy zapał gaśnie. Lepiej zastąpić go zdaniem: „ możesz więcej, niż masz/robisz obecnie”. Czy możesz być zdrowszy każdego dnia np. przez odpowiednią dietę, czy ćwiczenia? Z pewnością tak, czy to znaczy, że po miesiącu będziesz mieć idealną sylwetkę i nigdy nie złapiesz choroby?  Oczywiście, że nie. Takie podejście sprawia, że każdy dzień jest sukcesem, a samo dążenie do celu sprawia przyjemność.

 

Mit II: Myśl pozytywnie, kiedy przydarzy Ci się coś złego.

 Takie podejście nie zawsze się sprawdza, ponieważ ludzie mają skłonność do generalizacji. Kiedy jest źle, to najczęściej wszystko się sypie jak domino, a kiedy dobrze, to zupełnie nie zastanawiamy się nad tym, że może spotkać nas coś złego. To sprawia, że jesteśmy zaskakiwani, ale nie pozytywnie, a raczej jak polscy kierowcy co roku w zimę czy studenci zbliżającymi się egzaminami.

Okazuję się, że aby być szczęśliwym nie można planować tylko wakacji. Trzeba być również przygotowanym na wszystko, co najgorsze, i myśleć pozytywnie już w tej fazie. Znaczy to tyle, że np. wiedząc, że w każdej chwili może spotkać nas coś nieprzyjemnego, kiedy ten gorszy moment w końcu nadejdzie, traktujemy go, jako normalny etap, na który w odpowiedni sposób wcześniej się nastawiliśmy. Życie to nieustanna sinusoida i warto uświadomić sobie, że tak jak bez zimy nie docenilibyśmy lata, tak bez chwilowych problemów, kiedy naprawdę jesteśmy szczęśliwi.

 

Mit III: Patrz zawsze do przodu.

 Fatalne podejście, które sprawia, że zamiast się rozwijać stajemy się bezrefleksyjni i sztucznie pewni siebie. Osoba, która naprawdę myśli pozytywnie, swoje podejście buduje na solidnych fundamentach. A takim fundamentem jest nasze doświadczenie. W momencie, kiedy w ogóle nie bierzemy go pod uwagę to tak, jakby wykreślić część naszego życia. Obojętne, czy spotykały Cię w nim same dobre lub złe rzeczy ( najpewniej po trochę wszystkiego) jedyną szansą na rozwój i szczęście jest pamiętanie o swoich sukcesach, ale i porażkach. A na te drugie nie patrzmy, jak na katastrofę tylko okazję do nauki. Z takim podejściem szybko można dojść do wniosku, że porażek tak naprawdę nie ma, są tylko okazje do zebrania doświadczenia i odpowiedniego wykorzystania go w przyszłości.

 

Mit IV: Nie przejmuj się.

 Wielu znawców psychologii czy zwolenników technik takich, jak np. NLP twierdzi, że ludzki umysł tak naprawdę nie rozumie słowa ‚NIE’. Jeżeli przyjmiemy ową tezę za prawdziwą, z użytego wyżej sformułowania wyszłaby zachęta dokładnie odwrotna do zamierzonej. Obojętne czy rzeczywiście tak jest, zdecydowanie lepiej jest kształtować swoje cele pozytywnie, czyli myśleć raczej o tym, co chcemy osiągnąć, niżeli o tym, czego staramy się uniknąć. Taki sposób myślenia dużo bardzie uaktywnia naszą wyobraźnię. Przyjmijmy, że – nie chcesz być biednym. Już sama myśl o tym powoduje, że w swoim umyśle przywołujesz negatywne wyznaczniki tego, co kojarzy Ci się z biedą. Odwrotnie: kiedy pomyślisz – chcę być bogaty, od razu wyobrazisz sobie siebie np. odbywającego wymarzoną podróż dookoła świata. Która metoda wprowadza nas w lepszy nastrój i jest bardziej motywująca? Z drugiej strony pojawia się:

 

Mit V: Negatywne myśli są złe.

 Według mnie nie zawsze! Nasza psychika jest tak skonstruowana, że często sama podsuwa nam odpowiedzi na nurtujące pytania, niestety rzadko się do nich stosujemy. Czym jest poczucie winy np. po zjedzeniu niezdrowego posiłku oraz wizja tego, że w tym tempie jedzenia za niedługo będziesz gruby/a? Informacją dla Ciebie, żeby tego nie robić. Niestety zamiast słuchać się tego, co podpowiada nam umysł dla naszego dobra, wykształciliśmy w sobie niezwykłą umiejętność do tłumaczenia samym sobie niedobrych dla nas rzeczy. Najpopularniejszymi wymówkami są „ostatni raz”, „a co mi szkodzi”, „od jutra się za to wezmę”. Ma tutaj miejsce pewien paradoks, ponieważ odsuwamy od siebie negatywną myśl, ale nie dostajemy w zamian nic pożytecznego. Wniosek jest taki, że czasem lepiej zastanowić się, jaki sens mają złe myśli, które pojawiają się w naszych głowach. To może zmotywować żeby np. w końcu zacząć dbać o zdrowie. W świecie showbiznesu, sportu itp. są dziesiątki przypadków ludzi, którzy dzięki temu, że zaznali w życiu goryczy naprawdę bolesnej porażki, na mecie doskoczyli znacznie wyżej od tych, którzy często mieli ułatwiony start.

Pamiętajmy, o tym, żeby czytając różnego rodzaju poradniki czy oglądając motywujące filmy filtrować z nich te informacje, które są nam naprawdę potrzebne. Zawsze starajmy się znaleźć dla nich jakieś odniesienie związane z naszym życiem. W innym razie będą nam zupełnie niepotrzebne.

Myślmy pozytywnie, ale z głową!

 

Michał Strzyżewski

 

Ps.

Chcesz zadać pytanie lub wyrazić swoją sugestię? Napisz na dole w komentarzach swoją opinię…

Spodobał Ci się powyższy artykuł? Kliknij, że to lubisz lub podziel się nim ze znajomymi… ;)

Stań się częścią naszej społeczności - pomóż nam zmieniać Świat!

  • Justyna Tomczyk

    Świetnie napisane podsumowanie. Każdy powinien wyciągnąć ze swoich inspiracji to co najważniejsze i zauważać zmiany jakie się dzieją. A faktycznie euforia jaka się pojawia po przeczytaniu jakiejś publikacji nie jest dobrym stanem, może tylko zaburzyć proces samorealizacji.



Ta strona używa cookies. Więcej informacji

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Zamknij

Może jeszcze jeden artykuł?
swiadomosc_chwili
NIE BYŁO, NIE BĘDZIE – JEST! [Żyj w TU i TERAZ]

Nieważne co zrobiłeś, ani to co zrobisz. Najważniejsze jest to, co robisz TERAZ. I nieważne jest gdzie jesteś, ale czy ...

Close