NIE BYŁO, NIE BĘDZIE – JEST! [Żyj w TU i TERAZ]

swiadomosc_chwiliNieważne co zrobiłeś, ani to co zrobisz. Najważniejsze jest to, co robisz TERAZ. I nieważne jest gdzie jesteś, ale czy JESTEŚ tam całym sobą. Bo to sedno naszego życia – BYĆ w 100% TU i TERAZ. Bez nieustannego przerabiania przeszłości i zaglądania w przyszłość. Bez analizowania tego co było i planowania tego co będzie.

Skupiając całą uwagę na przeszłości i przyszłości rezygnujemy z chwili obecnej, a to ona jest najważniejsza, tworzy nasze życie. Rozdrabnianie myśli w kilku kierunkach powoduje, że żadnego z naszych doświadczeń nie dotykamy całkowicie. Macamy rzeczywistość, co w efekcie daje poczucie niespełnienia i zawodu a jednocześnie zniekształca jej obraz. Dlatego nie wystarczy BYĆ, trzeba BYĆ CAŁYM SOBĄ. Maksymalnie starać się koncentrować na danej sytuacji – chwili, w której TERAZ jesteśmy. Po to, aby jak najlepiej ją poczuć, jej zapach, towarzyszące emocje, panujący nastrój, wyraz twarzy człowieka, z którym właśnie rozmawiamy. Po to wreszcie, aby wyciągnąć z niej to wszystko, co dla nas najważniejsze.

Spiesząc się do kolejnego punktu z naszego planu dnia tracimy z oczu to co najistotniejsze i co już się więcej nie zdarzy. Bo nie uda nam się przeżyć dwa razy tej samej chwili. Każdy dzień zdarzy się tylko raz w naszym życiu i tylko od nas zależy czy go mądrze wykorzystamy. Mądrze czyli dogłębnie i uważnie, bez bieganiny z jednego punktu do drugiego, bez załatwiania pobieżnie kilkunastu spraw. Dzień, w którym liczy się jakość a nie ilość. Bo to właśnie TEN DZIEŃ buduje nasze życie. 

 

Z niedokończonej książki:

„Zmęczona chodzeniem postanowiła wstąpić do najbliższej kawiarni. Był to przytulny, mały lokal, w którym oprócz niej nikogo nie było, ale dzięki temu, że był na tyle mały, nie czuła się z tym dziwnie. Zapatrzona w okno, nawet nie zauważyła, kiedy przed nią pojawiła się kawa i jej ulubione ciastko. Dokładnie takie zamówienie by złożyła, ale przecież niczego nie zamawiała… Normalnie w takiej sytuacji automatycznie szukałaby kelnera, z troski o innego klienta, do którego ono zapewne należy. Ale po pierwsze była jedynym klientem, a po drugie wcale nie było normalnie. Ekler był przepyszny, taki jak lubi najbardziej, kawa idealnie zaparzona – z taką ilością kawy w kawie, jakby sama sobie nasypała. Obok talerzyka odkryła menu, jego też tu wcześniej nie było. Prosta grafika, niemal minimalizm, i zwracająca na siebie uwagę nazwa knajpki TERAZ. Pod nazwą napisane kursywą zdanie – „Nie ma wczoraj, nie ma jutra. Jest tylko TERAZ. I tylko TY za nie odpowiadasz.” 

Jej myśli uciekły w kierunku tych kilku liter: TERAZ. Jakie jest jej TERAZ? Jaki jest sens w rozgrzebywaniu przeszłości? Trzeba to zostawić tam, gdzie jej miejsce. Na cmentarzysku tego, co już nie powróci. Trzeba zakopać, żeby żadne cienie nie zasłoniły tego co TERAZ. Nie warto grzebać w tych popiołach, nie warto też poświęcać czasu na planowanie. Mówi się – chcesz rozśmieszyć pana Boga, opowiedz mu o swoich planach.

Poczuła się dziwnie, jakby to TERAZ uderzyło ją w sam środek mózgu. Mężczyzna ze snu mówił o tym, żeby BYĆ, całym sobą, na 100%. Poczuła jakby to znowu On do niej mówił, bo przecież tylko żyjąc TERAZ można CAŁKOWICIE BYĆ. Porwana tą myślą wstała i podeszła do baru, aby zapłacić. Przy kasie stał starszy mężczyzna, pasujący do tego wszystkiego czego tu zaznała, ale zupełnie odległy od wizji standardowej kawiarni. Bez słowa, ale za to z wielką mądrością w oczach i w każdym ruchu wziął od niej banknot i wydał resztę. Dopiero gdy była już na chodniku spojrzała na paragon. Był niemal normalny, z naciskiem na niemal. Na jego tyle zobaczyła nadrukowany napis: W życiu, jak na drodze, uważaj na znaki.

Chciała wrócić, chciała z nim porozmawiać. Jednak gdy stanęła znowu przed kawiarnią, na jej drzwiach wisiała wielka czerwona tabliczka ZAMKNIĘTE.

O co chodzi? Co się ze mną dzieje? Co tutaj się dzieje? Zdecydowanie za dużo CO.

TERAZ, tak po prostu TERAZ.”

 

Poruszając tematykę stuprocentowej obecności w TU i TERAZ polecam obejrzenie filmu „Peaceful Warrior” – polskie tłumaczenie „Siła spokoju” z roku 2006, reżyseria: Victor Salva.

 

Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam przede wszystkim życia w chwili obecnej w TU i TERAZ.

Joanna Wachowiak

 

Ps.

Chcesz zadać pytanie lub wyrazić swoją sugestię? Napisz na dole w komentarzach swoją opinię… Spodobał Ci się powyższy artykuł? Kliknij, że to lubisz lub podziel się nim ze znajomymi… ;)

Stań się częścią naszej społeczności - pomóż nam zmieniać Świat!



Ta strona używa cookies. Więcej informacji

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Zamknij

Może jeszcze jeden artykuł?
festiwal_boss
XI edycja Największego Festiwalu Biznesu w Polsce! [film]

Jesteś przedsiębiorczy? Masz pomysł na biznes? Szukasz wartościowych szkoleń, które dadzą Ci solidny zastrzyk motywacji oraz przygotowanie merytoryczne do Bardzo ...

Close