Jedenaste – nie oceniaj!

porownywanieOcenianie i porównywanie wydaje się człowiekowi czymś tak naturalnym jak picie i jedzenie. To nasza skłonność, niemal nałóg, w który wpadamy zaraz po urodzeniu. I podobnie jak inne nałogi, uzależnia nas od siebie i szkodzi. Często jednak nie zdajemy sobie z tego sprawy. Są przecież z nami od samego przyjścia na świat – Ciocia Ocena i Wujek Porównanie. Wchodzimy do gry – pozwalamy na ocenianie nas, porównywanie do innych abyśmy chwilę później sami oceniali i porównywali.

 

Pomiędzy oceną a opinią jest bardzo cienka i subtelna granica. Dla wielu niestety niezauważalna, podczas gdy niezwykle widoczna dla naszej podświadomości. Ocena niesie za sobą klasyfikację, podsumowanie, wydaje nam cenzurkę. Negatywna wywołuje nasz protest, którego efektem jest gniew, albo zgodę, która wpływa na zmianę naszej osobowości. Sposób komunikowania, dobór odpowiednich słów ale także sposób myślenia wpływa na to, czy wypowiedziane przez nas zdanie jest oceną, czy opinią. Do posiadania i wyrażania własnej opinii prawo ma każdy, do oceniania nikt. Niestety wokół nas hurtowo krążą oceny – „tam jest beznadziejnie”, „ten film jest kiepski”, „brzydko rysujesz”, „jesteś przepisowa, kategoryczna”, „tworzysz sztuczne problemy”, „zawsze się czepiasz”, „ona jest dziwna” itd., itd., itd. Tego typu komunikaty automatycznie wyrządzają w nas szkodę. Jeśli zasłyszanej oceny sami szybko nie przerobimy na opinię, może ona stać się naszym przekonaniem.

A złe przekonanie zniekształca nasze życie, pozbawia nas siły i zamyka możliwości na działanie, na bycie sobą, czyli na bycie szczęśliwym.

Co bowiem oznacza sformułowanie „brzydko rysujesz”? To, że komuś się nie podoba twój rysunek – i tylko tyle. Nie powinno prowadzić do wniosku, że jesteś plastycznym beztalenciem. Mój syn dowiedział się w przedszkolu, że nie umie malować, że jego obrazki są brzydkie. Po takim komunikacie następuje automatyczna reakcja, czyli – nie maluję już więcej! Usadziłam tego małego, ocenionego człowieka przed komputerem i pokazałam obraz Pabla Picassa. Zapytałam, czy mu się podoba. Po usłyszanym „NIE”, wyjaśniłam mu, że to jeden z bardziej znanych malarzy na świecie, co nie znaczy, że każdemu się podoba.

 

Kolejną pułapką, w którą wpadamy jest porównywanie. Porównujemy od małego – które dziecko pierwsze powiedziało „mama”, któremu lepiej idzie w szkole. Potem porównujemy nowego chłopaka do starego, żonę do matki, zachowanie kierownika do nas w stosunku do kolegi z sąsiedniego biurka. I tak na okrągło. Tkwimy całym sobą w tym wirze rywalizacji, zapominając o najważniejszym – porównując dwie osoby, obie krzywdzimy. Nie ma jednego dobrego wzorca zachowania, reakcji czy działania. Poza tym nasze poznanie nie sięga w przyszłość, nie wiemy czy wybrana i polecana przez nas droga jest tą jedyną, właściwą. Próba modelowania drugiego człowieka zgodnie z naszymi wyobrażeniami, niszczy go.

 

Jak więc nie zwariować? Jak uwolnić się od porównań, ocen i oceniania?

Wszystko zależy od nas. Trudno oczekiwać od otoczenia, że przestanie nas zatruwać swoimi ocenami. Ważne, żebyśmy to my sami przekodowali swoje myślenie i wypowiedzi.

Po pierwsze – nie oceniam, szanuję cudzą przestrzeń. Jeśli mi się nie podoba, nie muszę w niej przebywać ale nie wolno mi jej oceniać. To, że mi się nie podoba, nie znaczy, że jest zła.

Po drugie – uwalniam się od cudzych ocen i przerabiam je na opinie. Oceny należy zostawić tam gdzie ich miejsce, czyli w ogródku osoby, która je wypowiada.

Małymi krokami, byleby do przodu, byleby z szacunkiem do innych, ale i do siebie.

 

Pozdrawiam serdecznie

Joanna Wachowiak

 

Ps.

Chcesz zadać pytanie lub wyrazić swoją sugestię? Napisz na dole w komentarzach swoją opinię… Spodobał Ci się powyższy artykuł? Kliknij, że to lubisz lub podziel się nim ze znajomymi… ;)

Stań się częścią naszej społeczności - pomóż nam zmieniać Świat!



Ta strona używa cookies. Więcej informacji

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Zamknij

Może jeszcze jeden artykuł?
strach
Strach ma wielkie oczy [z cyklu rozmowy]

STRACH MA WIELKIE OCZY I MIESZKA W TWOJEJ GŁOWIE. No właśnie czym jest ten strach, jest tak powszechny i tak obezwładniający, ...

Close